Pomysł na biznes w branży odzieży używanej

Współczesna polska gospodarka oraz wzrost ambicji Polaków doprowadza do coraz częstszego otwierania własnych biznesów – jednoosobowych firm. Jednym z takich przedsiębiorców stał się człowiek, który na podstawie pomysłu swoich bliskich rozkręcił świetny interes i zarabia na tym dobre pieniądze. Czym się on zajmuje? Przeczytaj fajną historię człowieka, który spełnił swoje marzenie o własnej firmie i wcale nie musiał zaangażować w to sporej gotówki.

Pomysł o tym biznesie podsunął bohaterowi tej historii brat mieszkający od lat ze swoją żoną w Ameryce. Znają oni doskonale zasady amerykańskiego rynku i zwyczaje tamtejszych ludzi. Znają także osobiście ludzi, którzy zaopatrują się w odzież i różnego typu akcesoria w markowych firmach. Użytkując je latami, wychodzą one z mody i się po prostu nudzą. Po tym czasie są oddawane innym, a niejednokrotnie wyrzucane. Amerykańska rodzina naszego marzyciela o własnym biznesie stwierdziła, że ten zwyczaj można dobrze wykorzystać. Skup za bezcen tych rzeczy i przewóz do Polski umożliwi ich sprzedaż za dobrą i korzystną cenę. Dobra bratowa poradziła, aby skupić się przede wszystkim na torebkach. Oryginalne używane torebki z USA luksusowych marek takich jak Prady, Dolce Gabbana itp. można kupić w Ameryce za grosze, a w Polsce rozchodzą się one jak ciepłe bułeczki. Klientki second hand’ów mogą je w Polsce kupić za kilkadziesiąt złotych przy nowych kosztujących kilkaset do kilku tysięcy złotych. Pomysłodawcy stwierdzili, że nie warto, aby takie „bogactwa” marnowały się i kurzyły u amerykanek w szafach. „Załatwili” kilkanaście sztuk i wysłali do Polski tak na próbę, a nasz młody biznesmen „opchnął” je na aukcjach internetowych zarabiając niezłą kasę. To był początek biznesu. Następnie, bowiem bohater naszej historii przy pomocy brata i jego żony rozpoczął ciągłe sprowadzanie torebek i innych kobiecych oraz męskich akcesoriów na polski rynek.

Pomysł na biznes się sprawdził. Firma do dziś sprawnie funkcjonuje, rozwija się i przynosi zyski.

O autorze

Related posts

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *